Rekomendacja T spóźniona?
W 2008 roku banki udzieliły kredytów mieszkaniowych na łączną kwotę 57 miliardów złotych. Rok 2009 był zdecydowanie rokiem kryzysu i podczas tych 12 miesięcy banki udzieliły tych kredytów na łączną wartość zaledwie 39 miliardów. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w tym roku kredyty będą miały się bardzo dobrze. Jednak wielu specjalistów z niepokojem patrzy na rekomendację T wprowadzoną przez Komisję Nadzoru Finansowego. Bankowcy szacują, że rekomendacja ta może wyhamować rynek i ograniczyć akcję kredytową o łączną sumę 2 miliardów złotych. Wielu zadaje sobie pytanie, czy rekomendacja ta faktycznie jest warta takich pieniędzy. Analitycy uważają, iż rekomendacja T nie jest bezpodstawną i bezsensowną rekomendacją - jest tylko spóźniona. W obecnym okresie, w którym banki ponownie ożywiają rynek i łagodzą politykę kredytową, sztuczne hamowanie tego rynku jest ostatnim czego potrzeba. To nie byłaby pierwsza taka wpadka Komisji Nadzoru Finansowego, która zawsze wydaje się wiedzieć wszystko lepiej. Niestety czas pokazuje, że bankowcy wiedzą to samo co KNF jednak odpowiednie działania rozpoczynają na długo przed wszelkimi, spóźnionymi rekomendacjami.